• 1.jpg
  • 2017-04-261nn.jpg
  • baner1.jpg
  • s5.jpg

Szanowni Rodzice!

Prawdopodobnie słowa płynące od dziecka: „Ty mnie w ogóle nie rozumiesz” nie są obce Wam – rodzicom nastolatków. Konflikty rodziców z dziećmi w okresie dojrzewania są nie do uniknięcia. To jak choroba wieku dziecięcego, którą trzeba po prostu przejść. Choroba może mieć postać łagodną lub ostrą. Choruje nie tylko dziecko, ale też rodzic. Najczęściej z bezradności… Nastolatek potrzebuje autonomii, decydowania o sobie, co wywołuje większy dystans i wzrost napięć w rodzinie. Ważnym narzędziem budowania autonomii jest właśnie…konflikt. Konflikty pomagają młodemu człowiekowi odseparować się emocjonalnie od rodziców, by z czasem móc prowadzić życie na własny rachunek. Z drugiej strony nadal emocjonalne przywiązanie nastolatków do rodziców pozostaje silne.

Jeżeli chcielibyście Państwo podjąć refleksję nad własną postawą wychowawczą, poznać metody wychowawcze, ułatwiające lepsze komunikowanie się z dzieckiem i rozwiązywanie sytuacji trudnych, lepiej odczytywać potrzeby Waszych dzieci, a w szczególności budować więź z dzieckiem w duchu wzajemnego szacunku, dialogu i podmiotowości - to mam przyjemność zaprosić Państwa na cykl warsztatów:

„Szkoła dla rodziców, czyli Jak mówić do nastolatków, żeby nas słuchały, jak słuchać, żeby z nami rozmawiały”.

Podczas 8 cotygodniowych spotkań, po 3 godziny każde, w bezpiecznej atmosferze, będziemy pracować nad następującymi zagadnieniami:

- Określenie obszarów trudności wychowawczych i własnego stylu wychowawczego.

- Pomoc dziecku w radzeniu sobie z uczuciami – rozpoznawanie, wyrażanie i akceptowanie uczuć.

- Nauka umiejętności stawiania jasnych granic i wymagań.

- Wspieranie procesu usamodzielniania się nastolatka.

- Metody zachęcające nastolatka do współpracy.

- Konstruktywne rozwiązywanie konfliktów.

- Pułapki i alternatywy kar.

- Uwalnianie nastolatka od grania ról.

- Pochwały, które budują realne poczucie własnej wartości.

- Problemy wieku dorastania – bunt, potrzeba autonomii, akceptacji, seks, narkotyki, wpływ mediów.

Pierwsze spotkanie zaplanowane jest na 13 maja 2019r. Chęć udziału proszę zgłaszać do dnia 10 maja 2019r. telefonicznie (897412420), za pośrednictwem e-dziennika lub osobiście w gabinecie psychologa.

Pozdrawiam serdecznie.

Anna Pietrzak – psycholog szkolny

 

Telefon komórkowy stał się obecnie nieodzownym atrybutem człowieka - posługują się nim przedszkolaki, jak i seniorzy. „Gadżet” niewątpliwie wpłynął na ułatwienie komunikacji, jednakże również wywołał nowe zachowania na polu psychologicznym - użytkownicy telefonów komórkowych prowadzą coraz częściej rozmowy nie tylko po to, aby przekazać wiadomość, ale by zwyczajnie prowadzić rozmowę dla rozmowy. Ponadto komórka stała się swoistego rodzaju zamiennikiem fizycznych relacji z drugą osobą.

Twoje dziecko dorasta, staje się niezależną osobą i szuka sposobu, by to wyrazić. Okres dojrzewania nastolatka to trudny czas dla rodziny. Dziecko się buntuje, jest bardziej drażliwe, ma zmienne nastroje. Ten trudny czas dojrzewania można przetrwać, trzeba tylko wiedzieć jak.

- Córka warczy na mnie podczas każdej rozmowy albo z krzykiem ucieka, trzaskając drzwiami. Nigdy nie sprawiała problemów, ale teraz bywa nieznośna - skarży się mama 13-letniej Emilki. To typowe objawy buntu nastolatka. Ich nasilenie zależy od temperamentu dziecka i od naszego z nim kontaktu. Co się z dzieckiem dzieje? Po prostu wchodzi w okres dojrzewania. W jego życiu następuje wiele zmian. Zmienia się wygląd - upodabnia się do dorosłego - zmienia się też jego psychika.

Ma czas na komputer, kino, trening i spotkania z przyjaciółmi. Gdy pytasz o lekcje, słyszysz, że szkoła jest nuda. Czy to tylko przejściowy bunt czy poważniejszy problem?

Często uczniowie, którzy w szkole podstawowej mieli dobre stopnie, w gimnazjum, a potem w liceum mają już gorsze oceny. Dla rodzica to szok, gdy widzi, jak nastolatek zaczyna przynosić głównie dwóje albo oświadcza wprost, że nauka jest bez sensu, a chodzenie do szkoły wcale go nie interesuje.
Dziecko dorośleje, zmienia się. Rodzic powoli traci autorytet, ważniejsze od jego opinii staje się zdanie rówieśników. Nastolatka nie można już tak kontrolować, jak w szkole podstawowej, i dokładnie sprawdzać, czy odrobił lekcje. Nie znaczy to jednak, że powinniśmy mówić: „Nie chcesz się uczyć, to nie, twoja sprawa, najwyżej będziesz w przyszłości zamiatać ulice”.
– Dziecko nie bez powodu może stracić zainteresowanie nauką – przekonuje Ewa Grzybowska, psycholog z poradni ELPIS i Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej nr 16 w Warszawie. – Trzeba przede wszystkim stwierdzić, dlaczego nie chce się uczyć. Wtedy można mu pomóc.